Piękny dziś dzień, prawda?

Podcieranie tyłka – czy przez całe życie robimy to źle?! Tak twierdzą naukowcy…

Mamy nadzieję, że akurat nie jesz posiłku, bo to co za chwilę przeczytasz może być odrobinę obrzydliwe. Masz kupę między pośladkami. I na bieliźnie. Prawdopodobnie odrobinę też w innych dolnych partiach ciała.

Tak, to prawda. Jeśli podcierasz się zwykłym papierem toaletowym od przodu do tyłu, nie wycierasz wszystkiego do końca. Zastanów się trochę. Nie myjesz ciała cienkim, suchym papierem. Czasami zdarza ci się w ten sposób usuwać nadmiar potu. Zazwyczaj używasz przynajmniej wody…

Masz pewnie kilka różnych gąbek, deszczownicę, wannę, pachnące mydła, żele pod prysznic, szampony i wielki puszysty ręcznik, którym potem się osuszysz…

Dlaczego więc jesteśmy przekonani, że najtańszy papier to najlepszy sposób na wyczyszczenia się „tam na dole” po zasmrodzeniu toalety? Serio, wszyscy kiedyś zjedliśmy o jednego kebaba z ostrym za dużo. To nierealne.

A teraz przejdźmy do badań naukowych. Pokazały one, że zdecydowanie nie czyścimy się dokładnie po dłuższym posiedzeniu w toalecie. Suchy papier po prostu rozciera kupę dookoła, ale nie usuwa wszystkiego ze skóry.

Oznacza to, że poranna kupa może rozsmarowywać się po twoich ubraniach i innych narządach w okolicy. A to z kolei prowadzić może do poważnych problemów zdrowotnych, jak chociażby zakażenie dróg moczowych…

Ale to nie wszystko. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które podcierają się od tyłu do przodu, praktycznie gwarantujesz sobie jedną z tych chorób. Podcierając się w drugą stronę ograniczysz liczbę wizyt u lekarza. Najprościej mówiąc, papier toaletowy zwyczajnie transportuje bakteria po twojej skórze, nie czyści jej. Nie jest to najlepsze rozwiązanie. Co gorsza, szorstkość suchego papieru stosowanego na tyłku może spowodować drobne ranki nazywane szczelinami odbytu. Można również nabawić się hemoroidów. Obydwa problemy są bolesne.

Co więc zrobić?

Idealnym sposobem byłoby używanie bidetu. Jeśli mieszkasz w Hiszpanii, Włoszech lub w Grecji, zapewne masz. Podobnie jest z Japonią, gdzie muszle potrafią działać prawdziwe cuda. W Polsce już dawno odeszło się od tego rozwiązania.

Jeśli nie masz bidetu, nie masz na niego miejsca lub pieniędzy pozostaje nawilżany papier toaletowy. Jednak wybieraj ostrożnie! Nawet te, które są według producenta biodegradowalne mogą zapychać odpływ toalety. Wiele z nich zawiera ponadto groźne chemikalia. Od takich trzymaj się z daleka. Wystarczy po prostu przeczytać dokładnie skład, aby były bezpieczne zarówno dla twojego zdrowia, jak i środowiska.

Inną metodą są ściereczki wielokrotnego użytku. Można dostać mięciutkie flanelowe ścierki, które służą tylko do tego, a po wszystkim można je wyprać – to najbardziej ekologiczne rozwiązanie. Przed użyciem wystarczy taką ściereczkę namoczyć w wodzie lub wodzie z mydłem i przystąpić do wycierania. Niektórzy dodają nawet pachnące olejki eteryczne.

Czujesz się trochę niekomfortowo? Zapewne zastanawiasz się nad kolejnym prysznicem i wpisaniem nawilżanego papiero na swoją listę zakupów. Niezaleznie od tego czy postanowisz dokonać zmian, prawdopodobnie nigdy nie spojrzysz tak samo na kawałek papieru toaletowego!

Źródło: ViralThread

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *